Na stronie znajduje się 141 wypowiedzi dla słów: ptaki zimą

Wątek: ciepłe kraje »  Subforum: Poezja biała »  Wysłany Czw Maj 29, 2008 11:08 am

Wiadomości: 3
Wyświetleń: 172

Powiedz mi, co jako czytelnik otrzymałem od Ciebie w tym wierszu?

Na samym początku informujesz mnie, że drążenie kamienia uniemożliwiają sople. Całkiem zgrabnie Ci to stwierdzenie nawet wyszło, gdyby nie to, że załapałem dopiero po jakimś czasie, o cho Ci chodziło. Zwalmy to jednak na moją głupotę.

Z kolejnych strof dowiedziałem się jednak, że:
- ptaki zimą odlatują
- mróz maluje na szybie
- na ulicach zimą jest śnieg
- zimą posypuje się chodniki
- zimą trzeba schować ręce, bo zimno
- chleb ma tę właściwość, że pleśnieje na zielono.

Czuję się trochę jak w przedszkolu. Do tego lekko zarysowany motyw rozstania, którego tak naprawdę mogłoby tu nie być, bo nie spaja całości i nic ciekawego nie wnosi. Miał ratować, raczej nie ratuje.

Przykro mi, nie tym razem.

Woland

 » 

Wątek: Pory roku »  Subforum: Hyde Park »  Wysłany Wto Lis 07, 2006 7:31 pm

Wiadomości: 60
Wyświetleń: 13621

Sikorki zimą najbardziej lubią słonecznik łuskany (nie pogardzą też niełuskanym) i słoninę surową ( ale nie może być solona, ani wędzona. I ta słonina nie powinna wisieć więcej niż miesiąc, bo jełczeje na świetle).
Pewnego razu miłośnik ptaków zauważył, że jeden leżący orzech włoski miał niedużą okrągławą dziurkę w twardej łupinie i w obrębie niej był trochę wyjedzony miąższ. Okazało się, że dziurkę wydziobała sikorka. Do karmika włożył połówki orzecha z łupiną. Pojawiły się sikorki i dziobały na miejscu albo próbowały wynosić całe połówki, które były jednak dla nich za ciężkie. Orzechy traktowały jak wielki przysmak. Sikorki wiedzą, co dobre.
Nasza sikoreczko odpowiedz czy to prawda co udało mi się wynaleźć na temat zimowego pożywienia Twoich krewnych.
Znalazłem też fajny wierszyk, który lekko przeredagowałem:

My o ptaki zimą dbamy,
Zginąć z głodu im nie damy,
Bo Sanoczan – mały, duży.
Wie, do czego karmnik służy.

Wątek: Ciekawostki lingwistyczne »  Subforum: Języki nie-tolkienowskie »  Wysłany 24-02-2006, 09:29

Wiadomości: 96
Wyświetleń: 44524

Poszukałem etymologii dla raju w najlepszym słowiańskim słowniku etymologicznym Vasmera. Jego pomysły są zupełnie niezwykłe.

Etymologia bezpośrednia: и́рий, и́рья 'południowe kraje, dokąd odlatują ptaki zimą, bajkowa kraina', staroruskie ирии, ирьɪа 'południowe kraje', ukraińskie ви́рей, ви́рiй, białoruskie вы́рый, polskie wyraj. Sądząc po formie starosuskiej etymologia powinna traktować nagłosowe w- jako późniejszą innowację, a zatem < *vъ irijь.

Etymologia dalsza: być może związane z *аirуā- (dahyu-) 'kraj Ariów', por. osetyńskie ir 'Osetyńcy', iron 'osetyński'; z tym tematem związany jest także etnonim Aλανος 'Alanowie'. A zatem wg Vesmera Raj to dawne słowiańskie określenie praindoeuropejskiej siedziby starożytnych przodków? Bardzo kuszące, bo świadczyłoby o tym, że chrześcijańscy misjonarze Ewangelii użyli w przekładach tekstów o praojcu i pramatce (Adamie i Ewie) nazwy krainy, która być może w zaginionej mitologii słowiańskiej oznaczała praojczyznę (?).

Wątek: Suchy Katar . »  Subforum: Zdrowie »  Wysłany |12 Lis 2008|, 2008 18:16

Wiadomości: 6
Wyświetleń: 136

Pył znajdujący się w gołębniku jest przyczyną choroby w organizmie gołębia tak zwanego suchym katarem . Suchy katar jest najczęściej w okresie zimowym kiedy ptaki przebywają w zamknięciu a zamykane przed Jastrzembiem i innymi drapierznikami. Praktycznie zamykane są od listopada do końca marca czyli 5 miesięcy dziennie w zapylonym powietrzu pyłu unosi się wiele zarazków chorobotwórczych .Wielu hodowców nie zauważa postępujących zmian w organizimnie gołębi . o biawy nie chcą latać zaraz siadają i mają otwarte dzioby zachowanie jak w upalny dzień hodowca wtedy zauważa że ptaki są zatłuszczone to nie prawda .Nagromadziło się tyle pyłu, bakterii, grzybów i wirusów w górnych drogach oddechowych , oskrzelach , płucach powstaje opuchniecie organów wszystkich błon śluzowych . Zatkanie płuc i worków dostających się wtedy małe ilości tlenu inaczej powietrza . takie ptaki żeby doszły do formy jest to nie możliwe to się wiąże cały organizm. Zaczynają się loty takie osobniki giną masowo i stopniowo.Tak trzeba bacznie obserwować ptaki zimą strwożyć im odpowiednie warunki dzięki Wojtek.

Wątek: Ptaszki »  Subforum: Zwierzęta »  Wysłany Czw 22 Lip, 2004 09:59

Wiadomości: 2
Wyświetleń: 304

Kto z nas nie lubi pierzastych przyjaciół ? Te śliczne fruwające stworki mogą wnieść w nasze życie wiele radości, szczególnie jeśli są śpiewające mowa tu o ptaszkach. Czy macie ptaki w domu? A czy dokarmiacie ptaki zimą ? Ja mam kanarki :] a dokładniej posiadam 5 pierzastych przyjaciół.
1. Bobuś- żółciutki kanarek w czarne plamki, bardzo malutki i najmniej bojaźliwy z całej 5, jest tatą trójki kanarzątek.
2. Siwaczka- siwaczka ma siwe upierzenie, ale pomarańczowy brzuszek, siwaczka jest mamą czworga kanarzątek.
3.Rudzik- ma ciemno-czerwone upierzenie jest lekko puszysty i od maleństwa ma jakby opuszczone szkrzydełko, tata jednego kanarka.
4. Cytrynka- córeczka Siwaczki i Bobusia, ma upierzenie koloru miodowego ;].
5. Maleństwo- na razie Maleństwo bo jeszcze nie znamy jego płci ale przypuszczamy, że to samczyk ma pomarańczowy brzuszek i jest lekko siwy. Jego mama- Siwaczka a tata- Rudzik.

Rodzeństwo Cytrynki oddaliśmy. Kanarki miały na imię Pomarańczka i Buraczek .
A wy macie jakieś ptaszki w domu? Jeśli tak opiszcie je ! ...

Wątek: Karmnikowy sezon 2008/2009 »  Subforum: Obserwacje »  Wysłany 2008-12-09, 00:56

Wiadomości: 473
Wyświetleń: 10378

Na dobre rozpoczął się już sezon dokarmiania ptaków.
W związku z tym chciałabym przypomnieć o konieczności przestrzegania kilku zasad.
Jeśli się dokarmia ptaki zimą, to należy to robić systematycznie, - karmnik zawsze musi być zaopatrzony w odpowiedni pokarm, a zwłaszcza rano. Przez noc ptaki, np. sikory, które nie odkładają w organiźmie zapasów tłuszczu, tracą rezerwy na utrzymanie ciepłoty ciała i rano muszą je szybko uzupełnić - przylatują więc w te miejsca, gdzie nauczyły się, że można znaleźć pokarm.
Nie można wykładać pokarmu zawierającego sól, bo nawet nieduże jej ilości są niebezpieczne dla ptaków, gdyż ptaki nie mają zdolności usuwania jej nadmiaru.
Ich nerki nie potrafią wytwarzać moczu o większym stężeniu osmotycznym niż stężenie krwi - nie mogą więc usunąć dużego nadmiaru soli. Ptaki nie mają gruczołów potowych, toteż nadmiar soli nie może też być usunięty z potem.
Jak już tu pisano, wyjątkiem są pewne gatunki ptaków morskich posiadające specjalne gruczoły nosowe , dzięki którym mogą wydalać nadmiar soli oraz pewne łuszczaki żyjące na słonych bagnach. Dla naszych ptaków nadmiar soli stanowi śmiertelne zagrożenie.
Należy więc wywieszać tylko słoninę niesoloną i pamiętać, że słonina szybko się starzeje i nie powinna wisieć na dworze dłużej niż 2 tygodnie. Po tym czasie, nawet, jeśli jest niezjedzona, trzeba ją wyrzucić, gdyż może ptakom szkodzić i powiesić świeżą.
Nie należy karmić ptaków chlebem ani resztkami ciast. Pieczywo zawiera sól w ilości zbyt dużej jak dla ptaków, różne konserwanty i dodatki chemiczne, a dodatkowo kwaśnieje w przewodzie pokarmowym, co może być przyczyną rozmaitych zatruć i chorób. Niewielkie ilości białego pieczywa rozdrobnionego można dawać gołębiom czy kaczkom jako dodatek do innych pokarmów.
Karmniki należy utrzymywać w czystości i regularnie sprzątać ze starych resztek pokarmu i odchodów. Przy wyborze karmnika i miejsca jego lokalizacji należy mieć na względzie i to, by pokarm nie był narażony na stałe zamakanie i pleśnienie.

Oprócz porad na naszym forum, można znaleźć też wiele stron o dokarmianiu ptaków. Oto niektóre z nich:
http://klubciconia.ptaki....ja_stolowka.pdf
http://ptaki.polska.pl/te...i,id,135444.htm
http://www.salamandra.org...anie/index.html
http://www.stop.eko.org.p...=article&id=6#6
http://www.pwg.otop.org.pl/ochr2.php
http://www.biolog.pl/article4120.html
http://www.polskieradio.p...t.aspx?id=12019
http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=96
http://www.tpkgdansk.pl/schronisko.htm/

Wątek: Ptaki,które nie odleciały na zimę »  Subforum: Ptaki wokół nas/Ptactwo dzikie »  Wysłany 2008-12-31, 17:41

Wiadomości: 12
Wyświetleń: 964

nie dziwmy się, że coraz więcej ptaków zostaje, ponieważ zmienia się klimat i ludzie nadmiernie dokarmiają ptaki zimą, bo gdyby niemiały pożywienia to odlatywały by.
A MONIA ma rację kosy i rudziki zostają w kraju na zimę.
Swoją drogą przedwczoraj widziałem krogulca z odległości dwóch metrów był tak zajęty upolowaną zdobyczą, że mnie niezauważył, nie zrobiłem mu zdjęcia, bo kiedy sięgałem po aparat zobaczył mnie i uciekł, a szkoda bo była to pięknie ubarwiona samica

Wątek: Twój Ulubiony zwierzak?? »  Subforum: Zwierzęta »  Wysłany 03-06-2007, 00:44

Wiadomości: 19
Wyświetleń: 937

Witam po długiej nieobecnosci

Przepraszam siasiorek ze dopiero łaskawie Ci odpowiadam
Tak jak Blue pisze ptaki zimą wielu z nas regularnie dokarmia.
Ja dodam od siebie że o dokarmianiu ptaszków to już przedszkolaki nawet pamiętają.
Piszesz że miedzy innymi lubisz żabki a robisz cos dla nich?
Mi nie jest trudno przed skoszeniem trawnika przejść się z koszem i wyzbierać żaby i wynieść je w bezpieczne miejsce,co dziwne?A wiesz dlaczego to robię?Po to żeby moje i twoje wnuki w przyszłości nie musiały patrzeć na żaby w słoikach z formaliną z podpisem:Gatunek wyginął.
A co robisz widząc u kogoś na podwórku psa który uwiązany jest przy budzie na krótkim łańcuchu,głodnego i bez dostepu do wody.Nic bo to przeciez nie twoja sprawa i nie Twój pies.Tak zresztą mysli wielu ludzi.Mnie nie jest trudno zwrócic uwagę ludziom u których zwierzęta rodzą się,żyją i umierają w niegodziwych warunkach.
Poznałam Wspaniałych Ludzi z wielkich miast którzy są przerażeni tym jak na wsi traktowane sa zwierzęta.Czy tutejsi ludzie nie widzą w jakim ciemnogrodzie żyjemy?
To że nasza Gmina organizuje wiele atrakcyjnych imprez i przyjmuje z wielką pompą zagranicznych Gości To stanowczo za mało żeby móc stwierdzić że jesteśmy wolni od zacofania i zabobonów.

Bo gdzie jak nie na wsi ludzie myślą w ten sposób że jak Pies dostanie wpier... to ma respekt przed włascicielem i lepiej bedzie stróżował.
Albo kto mysli że Kot to istota z mroczną duszą,fałszywy i trzeba uwazać żeby śpiacego niemowłaka nie udusił we śnie wkladajac mu ogon do ust.
Dosłownie żenada i taka sama prawda jak to że nocą nie należy przechadzać się nad rzeką bo utopce mogą nas wciągnąć pod wodę.
A wy forumowicze tak samo jak wiekszość wiejskiej ludności uważacie że sterylizacja i kastracja zwierząt to głupota?to robienie zwierzętom krzywdy bo nie mogą uprawiac miłości
Bo po to Bóg dał istotom płci żeńskiej macicę żeby rodziły?
Jeśli taki jest Wasz tok myślenia to naprawdę nie mamy o czym gadać.
Więc odpowiedzcie mi na pytanie
Czy warto zapobiegać niepotrzebnemu rozmnażaniu się zwierząt i jakie to niesie korzyści dla zwierzaka i dla nas.
Pozdrawiam

Wątek: [ Średnia] przemiany cieplne »  Subforum: Transport ciepła »  Wysłany 2009-01-03, 11:44

Wiadomości: 1
Wyświetleń: 139

Prosze o pomoc mam kilka zadan i nie mam pojecia jak je zrobić
1. Wymień czynniki, od których zależy szybkość przekazywania ciepłai uzasadnij sposób konstrukcji wymienników cieplnych
2.Dlaczego do wina które pije sie schłodzone używa sie kieliszków na długiej nóżce
3. W jaki sposób można stwierdzić ze jeden z twoich sąsiadów ma dobrze izolowany cieplnie dach a który gorzej
4. Dlaczego ptaki zimą stroszą pióra
Zadania sa bardzo pokręcone....

Wątek: Wycieczka 13 stycznia? »  Subforum: GW OTOP »  Wysłany 2007-01-06, 17:13

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 670

Tylko trzeba pamiętać i uprzedzić, że w lesie ptaki zimą są rozrzucone wyspowo, tzn. przez pół godziny jest cisza, a potem przez dwie minuty przelatuje nam kilkanaście gatunków.
Mogę poprowadzić, jeśli sprowadza się to tylko do mówienia, gdzie iść .

Wątek: NA WYSYPISKU - Dawid Kain & Kazimierz Kyrcz Jr »  Subforum: Komentarze »  Wysłany Sob 23 Gru, 2006

Wiadomości: 5
Wyświetleń: 1873

Heh, różni są bezdomni. Znam takiego, który dokarmia ptaki zimą, choć przecież mógłby chlać non stop kolor różne wynalazki. Bohater "Na wysypisku" miał być takim trochę domorosłym filozofem wynalazcą. Stąd te dziwne zachowania z lodówką i innymi gadżetami...

Wątek: plany zima 08/09 »  Subforum: Hade Park »  Wysłany 2008-09-15, 17:50

Wiadomości: 34
Wyświetleń: 2737

Jeśli ktoś zamierza dokarmiac ptaki zimą to obowiązkowo powinien zapoznać się z tą stroną:

http://www.ptakipodkarpac...20Zadorozny.pdf

Wątek: Pamiętajcie o ogrodach »  Subforum: Nasze zwierzęta,hobby i zainteresowania »  Wysłany 2009-01-02, 17:37

Wiadomości: 111
Wyświetleń: 1906

Dbajmy o ptaki zimą!

...znalazłam w sieci i tak mi się skojarzyło z zimą :-)

Teki, ciekawe fotki :-)

Wątek: Edyta od sikorek »  Subforum: News »  Wysłany 09-09-2005, 13:21

Wiadomości: 114
Wyświetleń: 12256

a juz myslałem że dowiemy sie cos o nowej płycie
Ja też będę dokarmiać ptaki zimą, zrobiłem nawet karmnik

Wątek: Karmnikowy sezon 2008/2009 »  Subforum: Obserwacje »  Wysłany 2008-09-15, 17:38

Wiadomości: 473
Wyświetleń: 10378

Jak dokarmiac ptaki zimą ?

Wątek: Zadaj pytanie osobie poniżej... »  Subforum: Spamerskie gry i zabawy »  Wysłany 2009-03-22, 11:30

Wiadomości: 615
Wyświetleń: 7303

Jeden kolczyk w lewym uchu i trzy w prawym.

I moje pytanie - dokarmiasz ptaki zimą?

Wątek: Zadaj pytanie osobie poniżej... »  Subforum: Spamerskie gry i zabawy »  Wysłany 2009-03-22, 11:26

Wiadomości: 615
Wyświetleń: 7303

Na ramieniu, koniecznie lewym, a byłby to smok, feniks, albo wilk

Dokarmiasz ptaki zimą?

Wątek: patent na zamarzający wężyk »  Subforum: Oczko wodne zimą. »  Wysłany 2006-01-31, 23:07

Wiadomości: 151
Wyświetleń: 19878

Cytat:

Witam. Pomysl z filtrem paliwa jest OK. tylko ten gażnik.

Cytat:

Wracając do mojej Rzeczki to ona spelniala funkcję oczyszczania (filtr biologiczny), Zimą zapobiegala zamarzaniu części oczka i co istotnebyla jedynym poidelkiem dla moich podopiecznych , czyli ptaki i czasami koty. W czasie kiedy okoliczne zbiorniki zamarzaly, to do mojej rzeczki przybywali spragnieni goście.



Że jako oczyszczalnia to rozumiem, ale w zimie kiedy ziemia zmarznięta i rośliny "śpią". Ciekaw jestem co zrobią teraz zwierzęta jak rzeczka zamarzła. Przeręble jak mogłęś zobaczyć funkcjonują i spragnieni goście z nich korzystają. Moim zdaniam szkoda kasy na prąd i szkoda pompy pracującej w extremalnych warunkach.

Wątek: Kormorany nad Odrą »  Subforum: Obserwacje »  Wysłany 2009-03-26, 20:53

Wiadomości: 3
Wyświetleń: 238

Cytat:

Ta ich żarłoczność i "szkodliwość" jest chyba trochę przesadzona,


Zgadzam się całkowicie, że jest mocno przesadzona
Co do obserwacji na Odrze kormoranów, w okolicach Poznania jest podobnie i kormorany zimą utrzymują się w okolicy Warty. Podobnie jak kormorany, także inne ptaki wodne np. krzyżówki, czernice, gągoły podczas ostrych zim (gdy zamarzają jeziora i stawy) szukają niezamarzniętych akwenów wodnych, a jak wiadomo rzeki zamarzają najpóźniej. Rzeki nie zamarzają na całej długości i często w pobliżu miejsc gdzie dokonywane są zrzuty ścieków komunalnych zimą na kilkuset metrach niezamarzniętej rzeki można doliczyć się kilkunastu gatunków próbujących przetrwać zimę.

Wątek: Ciekawe artykuły »  Subforum: Ogół »  Wysłany 2009-02-19, 22:05

Wiadomości: 181
Wyświetleń: 5623

Cytat:

Ustawy o ochronie przyrody przyniosła sporo
zmian. Jedna z nich może okazać się
rewolucyjna i doprowadzić do wstrzymania
wszelkich cięć w okresie lęgowym ptaków...


http://www.laspolski.net.pl/index.php?topic=numery

Artykuł zatytułowano "Czy ptaki zablokują cięcia?"
Do tej pory mimo ochrony gatunkowej ptaków leśnicy mogli w sezonie lęgowym ptaków wykonywać cięcia w drzewostanach; najczęściej nie były to cięcia rębne, gdyż takie zwykle prowadzi sie zimą, lecz tzw cięcia pielęgnacyjne- czyszczenia, trzebieże (zabiegi hodowlane w młodych drzewostanach).
Nie dotrłem jeszcze do tej nowelizacji.

Czytałem 'Las Polski" częściej jak chodziłem jeszcze do średniej szkoły leśnej, ostatnio raczej rzadko.

Wątek: Krogulec (accipiter nisus) »  Subforum: Ptaki drapieżne »  Wysłany 2009-03-20, 22:22

Wiadomości: 32
Wyświetleń: 571

oznaczałem i spisywałem kiedys ich jaja i sporo obserwowałem te ptaki

Krogulec jest doskonałym myśliwym. Nie wypatruje nigdy łupu jak np. myszołów, lecz podczas polowania niepostrzeżenie zbliża się do zdobyczy, lecąc nisko nad ziemią i doskonale przy tym wykorzystując przeszkody i osłony terenowe. Zdobycz swoją błyskawicznie atakuje w locie lub na ziemi, co ułatwiają mu stosunkowo długie i cienkie nogi.
Na jego pożywienie składają się głównie drobne ptaki, szczególnie zimą często ofiarą padają wróble domowe, które gromadzą się w pobliżu domostw ludzkich, ale także mazurki, myszy, żaby i większe owady.

Wątek: Czyż (czyżyk) (Carduelis spinus) »  Subforum: AviPedia »  Wysłany 2009-01-14, 22:29

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 778

"Najczęściej i najłatwiej możemy obserwować czyżyki w jesieni i w zimie, gdy w wiekszych stadach zapadaja w koronach drzew, zwłaszcza olch, których nasienie stanowi zimą główne ich pożywienie. Za pomocą stosunkowo długiego i ostrego dzioba umieją podważać łuski szyszek olchowych i wydobywać nasionka. Ponieważ szyszki znajdują się najobficiej na wierzchołkach drzew, dlatego też rzadko schodzą czyżyki w niższe zarośla. Tak dalece zależą od olchy, że w zimie nie pojawiają się prawie wcale w okolicach, w których brak tych drzew (..)."
J. Sokołowski, Ptaki ziem polskich, W-wa 1958, t.1, s.109.

Stado czyżyków obsiada drzewo tak, że prawie na każdej gałązce jest ptak.
Zdjęcia ze stycznia 2009.

Wątek: KWICZOŁY, SIKORY I INNE PTASZKI »  Subforum: Ogrodnictwo »  Wysłany 2007-02-01, 18:06

Wiadomości: 234
Wyświetleń: 13180

W tym roku ptaszków przy karmiku niewiele. Szczególnie sikorek. Mają pokarm w lesie. Jak spadł śnieg pojawiłysię natychmias ale 4-5sztuk. Wzeszłym roku zerowało czasem okoł 20 bogatek i kilka sikorek modrych.
Na ognik i ostrokrzewy co roku przylatuje para kosów. Samiec się obżera a samica odgania inne.
Ale przebojem zeszłego sezony był grubodziób. Dwa dni niewychodził z karmika i nie wpuszczał do niego innch ptaków. Jak powiesiłem słonine dalej to i z niej odganiał sikory. Wróble jadły ze śniegu co wypadło z karmika. Odpasł się i odleciał i zapanował w stołówce porządek
Raz była pustółka i stwierdziłem że ptaszki są genialne. Zamiast zwiewać i ryzykować wszyskie w ułamku sekundy wskoczyły w najgęstszą tuję'Kórnicką" i siedziały aż nie odleciała.
Zimą ptaki doskonale zastępują rybki w oczku.
Pozdrawiam Kajetan

Wątek: Zimowa akcja "STOŁÓWKA" »  Subforum: Dokarmianie dzikich ptaków »  Wysłany 2008-06-07, 20:41

Wiadomości: 29
Wyświetleń: 11893

Cytat:

W środku są orzechy włoskie (które pomaga mi obierać dzielny Eryczek
Eryk "obiera" orzechy.
Obrazek

dobre! fajny papuziak ,jeśli chodzi o mnie to również w zimie wywieszam karmnik,wsypuję pszenice,owies,kawałki chleba,słonine,regularnie uzupełniam jakiekolwiek braki w stołówce,przylatują do mnie wróble(oczywiście),sikorki modraszki i bogatki,niezidentyfikowane żółtawe ptaki oraz dzięcioły,kiedyś zdarzały się sójki oraz...kury

niektórzy twierdzą,że nie powinno się ingerować w przyrodę poprzez dokarmianie ptaków zimą,ptaki same sobie poradzą bądź padną,i zostaną najsilniejsze osobniki,jednak człowiek już tak wyniszczył świat ,że uważam,że musi oddać dług w postaci tego karmnika,zmniejszył człowiek populację m.in. ptaków i jak jeszcze dodać ciężki okres zimy dla ptaków to będzie nie ciekawie,zgodziłabym się gdyby przyroda była nietknięta,ale póki co to trzeba pomóc w jej regeneracji

Wątek: Dokarmianie drażliwy temat »  Subforum: Ochrona przyrody »  Wysłany 2007-11-14, 13:12

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 494

Wiem, że na ten temat napisano i powiedziano już wiele, ale dzisiaj nie wytrzymałem !

No SZLAG mnie trafia jak widzę te łabędzie dokarmiane chlebem u mnie na osiadlowym jeziorku!!! no szlag mnie trafia! przychodzi taka babcia z wnuczkiem i rzuca cały bochenek w wodę!! potem ten niedojedzony chleb wala się przy brzegu, a te ogłupione ptaki pływają z jednej na drugą stronę jeziorka ! Dzisiaj ratowałem jednego łabędzia ze strażą miejską, bo się zaplątał w podwójny przypon do spinningu ( na jeziorku cały czas spinningują). Przecież te ptaki powinny odlatywać, a nie przesiadywać na osiedlowych jeziorkach! No szlag mnie trafia! Chyba postawię tam jakąś tablicę, bo nie wytrzymam....

A potem zimą dzwonią jeden z drugi na straż pożarną, bo łabędzie do lodu na jeziorku przymarzają. To ja się pytam po ciężką cholerę oni je teraz jesienia dokarmiają!!!!???????

Wątek: Białozór (Falco rusticolus) »  Subforum: Ptaki drapieżne »  Wysłany 2009-01-16, 09:26

Wyświetleń: 112

Białozór- Falco rusticolus

Wygląd Rozpiętość skrzydeł do 140 cm. Młode ptaki brązowe, dorosłe szare- w różnych odcieniach do prawie czystej bieli, z czarnymi plamkami.
Środowisko Skaliste wybrzeża mórz, chętnie wokół ptasich koloni lęgowych na skałach, oraz w miejscu bytowania pardw.
Lęgi Początek gniazdowania- kwiecień lub maj; znoszone są 3 do 5 jaj, wysiadywane przez samicę przez 28 dni. Młode opuszczają gniazdo po 50 dniach.
Pożywienie Latem morskie ptaki, zimą pardwy, zabijane w powietrzu, na wodzie i na ziemi.
Inne informacje Im bardziej na północ, tym bielsze są tam białozory. Legendarne dawniej ptaki łowcze sokolników, są dzisiaj w najwyższym stopniu zagrożenia, głównie przez kłusownictwo. Stan liczebny niewielki.
zdjęcia;
http://www.alaska-in-pict...35-pictures.htm
http://www.pbase.com/njutaren/image/89442976

Wątek: Budki dla kraski »  Subforum: Budki lęgowe »  Wysłany 2008-01-27, 23:48

Wiadomości: 86
Wyświetleń: 13167

To co, przez tego leśniczego nie należy wierzyć ludziom? Nie mówili, że przylatuje zimą do karmnika tylko, że widzieli jeden pojedyńczy RAZ. Jak spojrzeć na mapę to na pólnoc od Warszawy są stanowiska kraski i ptaki jakoś myszą doleciec z zimowiska.

A co do opowieści o czarach to moja sąsiadka z sąsiedniego bloku opowiadała że kilka lat temu przylatywał do niej na balkon jastrząb którego podkarmiała na spółkę z sąsiadką z piętra połówkami kurczaka. Jastrzab się nie bał, zabierał kurczaka i odaltywał. Następnego dnia po południu znów przylatywał po kolejną porcję i tak aż do wielkiej zamieci po której już się nie pojawił. Wydaje się rozsądna i nigdy nie słyszałem od niej, żeby jej fiordy z ręki jadły.

Wątek: Ptaki,które nie odleciały na zimę »  Subforum: Ptaki wokół nas/Ptactwo dzikie »  Wysłany 2008-12-31, 18:28

Wiadomości: 12
Wyświetleń: 964

No ,teraz widzę,że popełniłem błąd w pierwszym zdaniu!!!Chodzi mi o szpaka:)Szpaki zawsze odlatywały na zimę,ale teraz są do ostatnich ciepłych dni.Pamiętam,że gdy studiowałem we Wrocławiu,ułyszałem w grudniowy wieczór głosy szpaków.Byłem tym bardzo zaskoczony.Ten szpak,o którym piszę,jest sam.Być może jest osłabiony i nie odleciał?
Pamiętam,że przed kilkoma laty widywałem zimą bociana białego,zima była wtedy bezśnieżna.
Skoro rudziki zimą to nie nowość,może jest ktoś ,kto obserwuje ptaki ,które zawsze odlatują,a teraz im się nie udało?
Pozdrawiam!

Wątek: Gawron »  Subforum: Ogół »  Wysłany 2009-04-16, 13:47

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 121

Teraz nie musisz dokarmiać, raczej podczas mroźnej śnieżnej zimy .

Śpiew jest faktycznie dość kontrowersyjny, ale to nie jest typowe kra-kra, tylko bulgoty i pokrakiwania o różnym natężeniu, znacznie cichsze. Na ogół słyszę śpiewające gawrony zimą podczas ładnej pogody, kiedy jest niewielki mróz, miły śnieżek i nie ma wiatru. Siedzi wtedy takie ptaszysko na wierzchołku drzewa i oznajmia światu swoją radość.

O tej porze mamy już "nasze" gawrony, zimą przebywają u nas ptaki z północnego wschodu, ktoś kiedyś nazwał je żartobliwie "Moskalami". Zwróć uwagę na ich wygląd - jest troszkę inny. Możesz zrobić letnie i zimowe zdjęcia, a potem porównać.

Miłej współpracy z gawronami . Pozdrawiam!

Wątek: Zima i ptaki »  Subforum: Ogólne sprawy organizacyjne »  Wysłany Pią 02 Sty, 2004 11:38 am

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 844

witam
Wiem że to temat mało męski i nie dla prawdziwych twardzieli, ale ..
Często zapewne koledzy strzelacie w lesie, wiosną, latem, jesienią.
Ja lubie postrzelać do tarczy przy śpiewie ptaków, może dlatego od czasu do czasu jade czasem teraz do lasu i troche dokarmiam "leśnych śpiewaków".
Nie wstydze sie tego, ot mały rewanż za przepiekne letnie trele.
Pamietajmy więc może o tych małych stworzeniach którym zima daje sie ostro we znaki.
A i lasy zimą sa inne, czasami warto wziąść ze sobą aparat fotograficzny.
Naprawdę warto!
nara

Wątek: Nasze wiersze, rymy i fraszki »  Subforum: Harfą i piórem »  Wysłany 31-03-2005, 19:32

Wiadomości: 312
Wyświetleń: 110918

Wiosna

Wiosna już dużymi krokami przybyła,
złociste pola deszczami swymi obmyła.
Ciepłem swym mroźną zimę przepędziła,
a zmarzniętą i burą ziemie zielenią otuliła.

Teraz wiatr rześki szybuje przez powietrze
tak szybko jak pociąg gna w metrze.
Pola różnokolorowym kwieciem porosły,
a bujne korony drzew w niebo wysoko wrosły.
Motyle i ptaki wzbiły się ku górze,
a lis rudy jak co roku kradnie jaja kurze.

I tak stoję i patrzę na te wiosenne dziwy,
a pod nogami mam barwne grzyby.
Podziwiam wszystkie te cuda,
a serce me ból osnuwa.
Gdyż wszystko to przeminie jak zimą z pól dynie.
Więc me serce jest w rozterce.[/i][/b]

Wątek: Gawron »  Subforum: Ogół »  Wysłany 2009-04-16, 11:55

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 121

Lepiej chyba dla gawronów aby żyły sobie na wolności...? Ale rozumiem, lubisz je i chciałbyś poznać. Zimą zawsze możesz dokarmiać - ja to czasem robię; wyrzucam im jakieś mięsne resztki i orzechy włoskie. Może wybierzesz się kiedyś do jakiegoś ośrodka rehabilitacji zwierząt chronionych lub do Ptasiego Azylu prowadzonego przez dra Kruszewicza? Może mógłbyś przygarnąć jakiegoś gawrona "po przejściach"? Na miejscu powiedzieliby Ci jakie warunki mieszkaniowe i żywienie ptaka są kluczowe dla utrzymania go w dobrym zdrowiu.

A co do odróżniania płci: warto przyglądać się spacerującym parom gawronów. Samiec jest zawsze nieco większy.

Czy wiesz, że gawrony to też ptaki śpiewające (Piotrek, nic nie mów )?

A obserwowałeś czasem jak zrzucają orzechy lub suchy chleb pod koła samochodów na przejściach dla pieszych albo przy chodnikach? Samochód lub człowiek rozłupie, ptak wcina. Mądre stworzenia.

Wątek: Oaza spokoju Hanki »  Subforum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW. »  Wysłany Wto 09 Gru 2008 22:52

Wiadomości: 1244
Wyświetleń: 47022

Gosia
Myślę,że Twoje cebulowe wyciągają nornice jak mówisz,że nadgryzione.Na ptaki bym nie stawiała one raczej nie jedzą cebul,chyba,że kruki przy okazji poszukiwania pędraków.
Halina
Byłam u Ciebie ale do końca Twojego ogrodu jeszcze mi daleko.Masz dużo pięknych roślin muszę zobaczyć wszystko i mam nadzieję,że zrobię to w krótkim czasie.Bardzo mi miło,że do mnie zaglądasz
Dorota
Cykas nie wymaga specjalnej troski.Latem zraszam, zimą nie.Utrzymuję wilgotne podłoże i latem zasilam 1 raz na miesiąc.Zimą jak mi się przypomni
Haluś
Podobnie jak Ty źle znoszę jesień i aby poprawić nastrój myślę,że miło wspomnieć lato.Widziałam u Ciebie Twoje wspomnienie lata ale wena mnie opuściła i nic Ci nie napisałam.Wybacz
Anulka
Miło,że mnie odwiedzasz.Do wiosny musimy przetrzymać i myślę,że łatwiej nam będzie jak wspólnie będziemy się wspierać.Zawsze któraś z nas wstawi foty z minionego lata i już raźniej na duszy.

Wątek: Wiernosć gołębnikowi. »  Subforum: Hodowla - ogólnie »  Wysłany |6 Lis 2008|, 2008 16:49

Wyświetleń: 121

Wierność gołębnikowi jest jedyną i najważniejszą cechą dobrego hodowcy .Dla hodowcy gołębnik jest miejscem narodzin i wychowania dobrych ptaków stąnd też musi stworzyć w nim najlepsze warunki do życia gołębi .Warunki te muszą być stałe niezmienne . Hodowca musi zapewnić konkretne i sensowne urządzenie gołębnika , regularne odrzywianie i stałą temperaturę . Gołebnik musi być jasny i dobrze oświetlony . Przy gołębniku powinna być woljera dużo miejsca i ptaki powinny przystosować się do temperatury otoczenia zimą i latem .

Wątek: choroby. »  Subforum: Hodowla - ogólnie »  Wysłany |16 Wrz 2008|, 2008 09:12

Wyświetleń: 61

Oprucz chorub wirusów bakteryjnych i pasożytów można spotkać również inne przypatki . Tak więc zawsze pod koniec lata , jesienią i zimą znajdujemy u młodych gołębi krwiaki w okolicy brodawek piór , osiągające często wielkości jajka . Przyczyną ich powstania jest wzrost ciśnienia krwi w brodawkach. Krwiaki te po 2 - 6 tygodniach usychają same odpadają nie pozostawiając trwałych uszkodzeń. Ptaki zbierają wszystko co znajdują łykają potem jest brak apetytu chudnięcie oznakami połknięcia takiego ciała obcego jest często spotykane można to poznać po nastroszonych piórkach . często niewiemy co to jest nawet pierzenie jest nieprawidłowe ptak żerujący po kilku dniach zjada wszystko co znajdzie .

Wątek: Ile pokarmu kupujecie miesięcznie? »  Subforum: Hade Park »  Wysłany 2008-11-24, 15:34

Wiadomości: 8
Wyświetleń: 454

Ja dokarmiam ptaki cały rok, nie dlatego żeby robić zdjęcia, tylko po prostu je hoduję.
W związku z tym jest tego sporo, rocznie około 200kg kukurydzy, 100kg rzepaku i pszenicy, 50kg nasion traw, po około 20kg gorczycy, prosa, grochu, 10kg siemia lnianego, i oczywiście słonecznik, tego idzie też 300kg rocznie.
Do tego wszystkiego dostaję jeszcze plewy, czy tak jak ostatnio 400kg posuszu kukurydzianego, liczę że kuropatwy dadzą się do tego namówić, choć omijają jak narazie i wolą nasiona chwastów.
Staram się nie wydawać więcej miesięcznie jak 200 -250zł, latem jest trochę mniej zimą trochę więcej, ale to ptaki regulują niestety, braknąć papu nie ma prawa.
Zapominałbym o słoninie, tu akurat nie jest źle, gdyż raczej od jesieni do wiosny cieszy się popularnością, i tak plastry około 1kg na tydzień starczają, jak widzę, że ptaki bardziej obsiadają słoninę, to znaczy, że za mało ziarna w karmnikach jest, to taki barometr :D

Wątek: Czy teraz mogę pypuszczać gołąbki »  Subforum: Hodowla - ogólnie »  Wysłany |27 Lis 2008|, 2008 10:50

Wiadomości: 13
Wyświetleń: 223

wypuszczać - nie wypuszczać oto jest pytanie kto mądry odpowie na nie? Hodowcy starszego rocznika uważają że ptaki silne i zdrowe uciekną przed jastrzębiami i dadzą sobie rade natomiast teraz co raz liczniej panuje przekonanie ze nie należy wypuszczać zimą gołębi pocztowych. Moje skromne zdanie jest podzielone gdyż w praktyce nawet lekkie osłabienie w zimie może zaważyć na życiu ptaka który w czasie lotów mógł by zdobywać czołowe wyniki. Natomiast jest prawdą ze zimą odpadają tylko słabe bo mi osobiście jastrząb zabierał ptaki tylko stare które już do lotów się nie nadawały a do rozpłody ich nie przełożyłem. Ale gdy pojawiły się sokoły wędrowne trzymam gołębie pod kluczem całą zimę - nie ma mocnych aby gołąb nawet w pełni formy wygrał z sokołem. Więc tu sprawa jest dyskusyjna puszczać czy nie? Zależy również od tego gdzie mieszkasz Marku.. czy jest tam wiele lasów, gór i czy bardzo dużo jest drapieżnych ptaków. Poobserwuj i sam zadecyduj. Pozdrawiam

Wątek: Wypuszczanie zimą . »  Subforum: Hodowla - ogólnie »  Wysłany |6 Gru 2008|, 2008 12:04

Wiadomości: 2
Wyświetleń: 94

Wracam jeszcze do wypuszczania zimą to jest bardzo złe posunięcie zazwyczaj zawsze giną najlepsze osobniki . Wienc ponosimy straty już niemając jeszcze lotów na Sokoła wendrownego to niema siły będą gineły niewiadomo kiedy pozatym bardzo płoszymy ptaki zamiast przyzwyczajać do łaskawości obecności swej ptak ma znać swego pana .Takie posunięcia są bardzo złe ale zazwyczaj koledzy muwią że ten kyóry ptak się utrzyma to będzie dobrze latał w lotach to nie prawda jednedo roku jest bardzo dobrym lotnikem a na drugi rok robi konkursy albo nie to znaczy że zile prowadzimy swą hodowle .

Wątek: zaobrączkowane łąbędzie »  Subforum: Przyroda »  Wysłany 2006-11-21, 12:08

Wiadomości: 112
Wyświetleń: 3820

zdarzyła mi się niezła ciekawostka związana z zaobrączkowanymi łabędziami, które w lipcu tego roku widziałem na j. Bachotek.

Otóż okazło się że były to ptaki które zimą tego roku siedziały w Toruniu w jednej wolierze z ptakami, których część później została zabita z obawy przed ptasią grypą. Jak się okazało dwa z wypuszczonych łabędzi osiedliły się na j. Bachotek a nawet wyprowadziły młode

Zbliża się zima, łabędzie zaczną się gromadzić znowu na Drwęcy koło wieży... zachęcam do odczytywania numerów obrączek które niektóre z ptaków będą posiadały.

W razie czego, służę pomocą (i chlebem )

Wątek: Identyfikacja mew »  Subforum: Ptaki »  Wysłany 2007-02-09, 20:46

Wiadomości: 1109
Wyświetleń: 40446

Cytat:

to czy wiek po3 nie jest za wysoką kategoria wiekową??? no bo skoro kolor nog i dzioba nie jest diagnostyczny a smiecha po swoim CAŁKOWITYM pierzeniu w 2. roku zycia wyglada jak starsze ptaki to..... to powinna miec wg mnie po2, po3 mozna dac canusowi czy melce ale smieszce...hmmmm



a jednak tak robimy, bo kombinacja cech najczęściej nie pozostawia wątpliwości. Jesienią i zimą 95% łap smieszek od razu sugeruje czy to nieledwie młodziak czy zupełnie stara. I jak złapiesz taką plastikowonogą i na dodatek ma paćke - dostaje IIsz.
Pozdrawiam
Szymon

PS. Dziś na Szadółkach padł 4roletni dzienny rekord kontroli. Mój ból, że ostatnio ciągnę na rezerwie i ciągle cos mieszam. A to wyślę info o burzyku zamiast o nawałniku, a to nie pamiętam, czy dziś chłopaki złapali 24 czy 26 srebrzaków z blachami...
SzB
edit: S Aftyka brak odpowiedniego cytowania

Wątek: Przekop Mierzei Wiślanej »  Subforum: Ochrona Środowiska Przyrodniczego »  Wysłany 2007-02-23, 13:49

Wiadomości: 244
Wyświetleń: 8401

Cytat:

Pudło Szymon Nie słyszałem o gniazdujących w Polsce bielaczkach, stąd to pytanie do Ciebie Wiem jakie ptaki pojawiają sie u południowych brzegów Bałtyku zimą Podałeś przykład Holandii - stynki i bielaczków. A ja Ci na to odpowiem - ile bielaczków zimuje na Zalewie podczas tak łagodnej i ciepłej zimy jak ta ? Jak wg Ciebie bielaczki na Zalewie polują na stynkę, skoro pokrywa lodowa na nim ma 10 -15 cm


To nie jest kwestionowanie?? Tak mi się tylko zdawało. Sorry

Wątek: Formowanie iglaków »  Subforum: Drzewa i krzewy OZDOBNE, pnącza. »  Wysłany Pon 30 Mar 2009 16:43

Wiadomości: 19
Wyświetleń: 1306

Z Formowaniem conici zamykam temat ,natomiast co do woliery to trzymam tam nimfy i faliste [około 20 sztuk] trzymałem z nimi też inne gatunki jak rozelle, nierozłączki , barabandy lecz ze względu na to że woliera jest narażona na przeciągi i konflikt gatunków trzymam tylko te dwa gatunki pierwsze.woliera stoi przy stawku więc tworzy to fajny klimat tym bardziej jak ptaki głośno śpiewają .Trzymam je tam od kwiecień -maj do pażdziernika .Zimą natomiast mam pomieszczenie ciepłe w piwnicy z oknem .Poniżej fotka woliery

Wątek: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz. »  Subforum: Supersekcja HOT. Wybrane, najciekawsze tematy Forum. - START - »  Wysłany Sro 18 Lut 2009 10:54

Wiadomości: 162
Wyświetleń: 5651

Witam ;
moje sikoreczki są oswojone-domek lęgowy jest bardzo blisko okna około 3-3,5m.Mam wrażenie ,że od trzech lat przylatuje do niego wiosną ta sama parka.W pierwszym roku po powieszeniu domku sikorki były bardzo płochliwe ,w następnym już wiedziały ,że z za okna patrzą przyjazne twarze.Mieliśmy udane wylęgi ,z czego jestem bardzo zadowolona.Zimą do słoninki też przylatują i robią zamieszanie ,kłócąc się o lepsze miejsce przy jedzonku .
Ptaków w naszym ogrodzie mamy sporo ,są też kosy.Dzisiaj pierwszy raz udało mi się zrobić zdjęcie z okna domu.Zastanawiam się jak mogę dokarmiać ,te piękne czarne ptaki.Chyba już owoce jarzębiny i berberysów zjadły ,skoro tak blisko domu przyleciały.
Pozdrawiam Marzena

Wątek: Lowiec Polski »  Subforum: Broń »  Wysłany Nie 10 Kwi, 2005 10:39 am

Wiadomości: 75
Wyświetleń: 3790

Cytat:


Mysliwi wsytrzelali kuropatwy i zajace. A co Ty dla nich zrobiłeś żeby im pomóc?


Mam nadzieje że pytasz o zające i kuropatwy ...
"Twoje" zające penetrują sobie ogród mojej żony przy jej aprobacie.
Nie jest więc ogrodzony choć jest przy lesie. Czasem i sarna tam zajrzy.
Lubimy sobie patrzeć na to co sie po ogrodzie wałesa bez drżenia rąk i myśli czy zdażymy załadować dubeltówke. Nie spuszczamy tez psa żeby je poszczuc bo poprostu go nie mamy.
Ptaki zima też dokarmiamy.
Z tym że my dokarmiając je nie widzimy w tym żadnego osobistego interesu gdyż na nie nie polujemy.
Tym różnie sie ja od Ciebie.
Bo nie wiem czy Tobie chciało by sie zimą jeżdzic 15 kilometrów do karmników nie mając nadziei że w sezonie odstrzelisz to co zima dokarmiałeś. Tak całkiem bezinteresownie ...
Rozważ więc to ...

Wątek: Obserwacyjne pogaduszki. »  Subforum: Obserwacje »  Wysłany 2009-01-29, 23:06

Wiadomości: 87
Wyświetleń: 1459

Cytat:

Strzyżyki są ptakami osiadłymi...



...ale na pewno część ptaków migruje dalej lub bliżej; zachowana jest prawidłowość, że bardziej wędrowne są ptaki młode i nieterytorialne, a im dalej na N i NE zasięgu, tym większa jest frakcja ptaków wedrownych, obejmująca w północnej Europie nawet wszystkie osobniki.

W Pl zimą mamy ptaki poskie i gości z obszaów zimniejszych. Strzyżyki łapią się na przelotach w sieci Akcji Bałtyckiej nad morzem.

Do pliszek nie należy go porównywać, zimowanie strzyżyka to norma, pliszki żóltej w Pl zimą nie ma, a siwa jest skrajnie rzadka, choć coraz częstsza- są to typowe gatunki wędrowne zimujące w SW i W Europie i w Afryce (żólta zimą w Europie jest rzadka) (kiedy koleżanka widziała pliszkę żółtą Renato?)

Wątek: Liliputy »  Subforum: Kury »  Wysłany 2008-10-02, 21:17

Wiadomości: 1044
Wyświetleń: 84970

robi11, Prawdopodobnie w tym roku nie zacznie się nieść.Kurki z wczesnej wiosny znoszą jaja już na jesieni.Liliputki wraz z zielononóżkami są moją wielką pasją.Przez wiele lat krzyżując i selekcjonując wybrane ptaki uzyskałem kurki czubate z brodą ,nogi z dużymi łapciami;jak u miraflerki plus sępie pióra .Kurki są jednak wymagające,zwłaszcza zimą , często dochodzi do odmrożeń nóg , zwłaszcza przy obfitych opadach śniegu.Jak znajdę wolną chwilę to wstawię zdjęcia.Twoje kurki napewno będą się nieść wczesną wiosną , trochę cierpliwości.

Wątek: Gdzie i kiedy na sowy? »  Subforum: Obserwacje »  Wysłany 2008-12-04, 21:25

Wiadomości: 17
Wyświetleń: 787

ShedirAchird,
moja propozycja jest taka, aby na początek zająć się obserwacją puszczyków, z tego względu, że nasza najpospolitsza sowa jest najłatwiejsza w obserwacji. W styczniu i w lutym (najlepiej późnym wieczorem) zacznij rozglądać się po okolicy i nasłuchuj odzywających się sów: charakterystyczne "kuwik" albo "hu huuu" od razu naprowadzi Cię na puszczyki. Zimą ptaki te przystępują do godów, a ich nocne "przyśpiewki" na pewno wypełniają parki albo cmentarze w Twojej okolicy. A jeśli tam ich nie znajdziesz to myślę że warto poświęcić 2 lub więcej wieczorów i wybrać się poza miasto, przyczaić się koło jakiegoś lasu i... czekać.
Nie wiem jakie są okoliczności obserwacji innych gatunków sów, bo do tej pory sam miałem okazję obserwować tylko puszczyka i uszatkę.

Wątek: Ochrona jerzyka »  Subforum: TP BOCIAN »  Wysłany 2008-11-14, 23:00

Wiadomości: 10
Wyświetleń: 961

Tak przygotowuje się budynki do ocieplania. Właśnie jesienią- zimą zalepia się szczeliny mieszankami gipsowo- betonowymi, by ptaki nie mogły zakładać gniazd. Wbrew pozorem jest to dobra metoda, bo wiosną nie zamurowuje się żywcem młodych. Tak w Poznaniu postępuje PTOP Salamandra. Po ociepleniu budynków wiesza się budki lęgowe (w tym roku powieszono ok.200 tylko w jednej dzielnicy).
Jeżeli jest tak jak piszesz, że powieszono tylko siateczki, a budynków nie ocieplano to nie rozumiem tego działania Same siateczki nie wystarczą i bez problemu dostaną się do nich kawki, gołębie. Może warto zapytać administratora budynków o cel tego typu działań

Wątek: Ptaki,które nie odleciały na zimę »  Subforum: Ptaki wokół nas/Ptactwo dzikie »  Wysłany 2008-12-31, 17:58

Wiadomości: 12
Wyświetleń: 964

darek72 widujesz tylko te dwa osobniki bo akurat przebywaja w poblizu Twojego miejsca zamieszkania.Ale w innych rejonach napewno też są inne osobniki tych gatunków.a przeciez ptaki nie bedą specjalnie się tobie pokazywać,że są.Czesto chodze po lasach polach i uwierz mi,że ciężko jest coś upolowac aparatem bo są dość płochliwe.
Co do krogulca to teraz zimą czesto widuje bo wpada do mnie na podwurko na wróble,mazurki i sierpówki:) Pustułka przesiaduje na słupie nad nieuzytkami dzień w dzień ale też nie da sie za blisko podejsć.
Dokarmianie tu nie ma nic wspólnego bo jak na gospodarstwach maja kury i sypia jedzenie to różne ptaki przylatuja sie posilić.
Z tych ptaków co dokarmiam na wiosne i lato zostaja przy domu tylko wróble i mazurki,które gniezdzą się pod dachami domów.Reszta znika tak samo jak zimą się pojawia.

Wątek: "Biała" łasica. »  Subforum: Ssaki »  Wysłany 2009-03-13, 09:12

Wiadomości: 2
Wyświetleń: 226

Cytat:

Mało znany jest fakt, że część z naszych łasic zmienia zimą ubarwienie na całkowicie białe. Zmiana koloru futra następuje podczas jesiennego linienia i jest uzależniona głównie od czynników klimatycznych. W warunkach zwartej, długo utrzymującej się pokrywy śnieżnej takie białe łasice są trudniej dostrzegalne przez swoich naturalnych wrogów - lisy, kuny, tchórze, sowy oraz inne ptaki drapieżne. Białe łasice można spotkać w północnej i wschodniej Polsce. Bardzo często mylone są one z gronostajami, pamiętać jednak należy, że gronostaj zarówno w szacie letniej, jak i zimowej, ma czarny koniec ogona, którego nigdy nie posiada łasica.



źródło

Może ktoś wie, jak często można spotkać takie "przefarbowane" łasice?

Wątek: Moje spełnione marzenie tu.ja 2009 »  Subforum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW. »  Wysłany Sob 03 Sty 2009 19:52

Wiadomości: 742
Wyświetleń: 14732

Dobry wieczór!

Izo- zacznę od końca- podziwiam Twoje hafty krzyżykowe...aż mi żal, że piszesz, że działka konkuruje teraz z nimi o czas... Ale czy na działce też można wyszywać, siedząc w cieniu, pod drzewami?

Piękne są zdjęcia zimowe, szczególnie te z oszronionymi drzewami, no i zazdroszczę Ci, że ptaki przylatują do Ciebie na parapet...Fajnie masz! Ach, tak siedzieć w domu z kubkiem gorącego napoju i patrzeć jakptaki się posilają...
Nie sądziłam, że az tyle śniegu jest u Ciebie- droga na działkę, to zupełnie jak w górach. Pewnie jest też cisza, że słychać jak śnieg pada? Takie wrażenie w moim odbiorze jest że zdjęć...A może przez te wielkie iglaste drzewa...To naprawde skarb, ta Twoja działka,nawet zimą tak piąknie cieszy zielenią!A na owoce róży na drzewie oczywiście też dałam się nabrać, i też myślałam, że masz taką wysoką różę....!!!

aga

Wątek: Aiwendili w akcji, czyli Zimowe Dokarmianie Ptaków »  Subforum: Społeczność Forumowiczów »  Wysłany 11-12-2005, 18:55

Wiadomości: 26
Wyświetleń: 13429

Ja właściwie nie dokarmiam ptaków, ale ogólnie to nie musze, bo w ogrodzie po jesiemi pozostaje duzo, niezebranych z ziemi i niezerwanych jablek, gruszek, winogron, i owoców dzikiej róży, (winogrona, agrest i dziką róże specjalnie nie zbieramy, żeby ptaki miały co jest zimą) są też robaki w korze drzew no, jest tez masa wielkich ślimaków Są naprawdę ogromne No, a jeśli z ciasta albo chleba zostaną okruchy albo jakies wyschnięte kawałki to je wyrzucam w różnych miejscach na gałęziach i pod drzewami. Poza tym zawieszamy słoninę w 3 czy 4 miejscach na gałęziach. Która zresztą zwykle pada ofiarą wron i kruków, które potrafią podciągnąc sobie na gałąź cały ładunek, ciągnąc za sznurek, i dla mniejszych nic nie zostaje
Najbardziej bezczelne są wielkie sroki, które i kota przegonią od miski Pakują się do misek psa i kotów, ktore stoją pod drzwiami, i wyżerają cokolwiek tam bedzie. Są, bandziory, wszystkożerne.
poz
tal

Wątek: Nowe lotnisko pod Warszawą »  Subforum: Ochrona Środowiska Przyrodniczego »  Wysłany 2006-12-18, 10:59

Wiadomości: 153
Wyświetleń: 7996

Cytat:

Dla mnie jest napisane niejano. Nie znalazlem podsumowania, czy wplyw na ptaki jest powazny i jak go uniknac.

Cytat:

Wpływ inwestycji na obszary NATURA 2000 może jedynie na etapie eksploatacji i spowodowany być może jedynie wpływem hałasu przelatujących samolotów nad tymi obszarami bądź w ich bliskim sąsiedztwie. Oddzaływanie znaczące dotyczyć może jedynie ptaków lęgowych, znikomy wpływ zaznaczyć się może na ptaki przelotne i nietoperze



Natomiast nie uwzględniono wogóle wpływu na ptaki zimujące. Na obszarze ostoi PLB140004 Dolina Środkowej Wisły w okresie zimy występuje co najmniej 1% populacji szlaku wędrówkowego (C2 i C3) czapli siwej i krzyżówki; w stosunkowo wysokim zagęszczeniu (C7) zimuje gągoł i bielczek; ptaki wodno-błotne występują zimą w koncentracjach powyżej 20 000 osobników (C4).
Obszar bardzo ważny dla ptaków zimujących i migrujących.

Ostoja ta została wyznaczona nie tylko jako ze względu na gatunki lęgowe, ale również także na ptaki przelotne i zimujące ( kryterium C4). Pominięto ten fakt w tych dokumentach i nie odnotowano wpływu inwestycji na tą grupe ptaków.

Wątek: Przekop Mierzei Wiślanej »  Subforum: Ochrona Środowiska Przyrodniczego »  Wysłany 2007-02-23, 14:36

Wiadomości: 244
Wyświetleń: 8401

Zalew Wislany nie jest skuty lodem "regularnie" tylko wyjątkowo.
Takie zimy mają moim zdaniem duży wpływ na przeżywalność młodych ptaków z gatunków zimujących na Zalewie. A na pewno mają wpływ na sukces lęgowy kormoranów - zima 1996 była jedną z dwóch "moich" sezonów gdzie badałem sukces lęgowy i wtedy Zalew autentycznie zmroziło. Legi kormoranów zaczęły się później i przez to w nietypowo zsynchronizowany sposób. W efekcie cała kolonia potrzebowała najwięcej pokarmu w tym samym czasie i niedożywione pisklaki kormornaów ścieliły się gęsto po dnie. Nie mam tej pracy w pdfie (Notatki chyba 2000 r. ) - ale mogę nadbitki wysłać

To samo zapewne dotyka bielaczki zimą, gdy skuje zalew bądź gdy nie mna w nim stynki. Alternatywne żerowiska są mniejsze , ptaki sa niedożywione, młode, mniej doświadczone giną, dorosłe mają problemy z odpowiednią kondycją przed sezonem lęgowym. Kilka takich zim z rzędu na pewno poważanie osłabia populację, ale przekop może zafundować to na stałe.

Jak się bada przyrodę inaczej niż beztrosko sobie na nią patrząc - to się człowiek uczy pokory. wszystko jeszcze przed Tobą pulsatilla.

Pozdrawiam
Szymon

Wątek: Dokarmiamy ptaki - zimą ... (ksiażka) »  Subforum: Hyde Park »  Wysłany 23.11.2008 23:37

Wiadomości: 4
Wyświetleń: 685

Cytat:

Proszę abyśmy wspólnie jakoś nagłośnili ten temat, może władze gminy przez sołtysów. W szkole nauczyciele tez powinni uczulać na to dzieci i młodzież. Proszę mi wierzyć , a widziałam dużo, jest to problem.


Bardzo ważny temat.W polskiej zagrodzie,w hierarchii zwierząt pies zawsze zajmował to najgorsze miejsce:nawet gorsze od kota,który „chociaż łapie myszy” a pies nie robi nic...siedzi w budzie i szczeka.Jako mały chłopak widziałem jak wieszano bezdomnego psa tylko dlatego,że wszedł na czyjeś podwórko..Widzę go do dziś.
Stosunek do zwierząt świadczy w dużym stopniu o kulturze narodu.A tak jak i we wszystkich innych aspektach życia codziennego,kulejemy i pod tym względem za Zachodnią Europą.Tej i tak nigdy nie dogonimy,chociaż wszyscy będziemy jeździli w tych najlepszych samochodach.
Pomijając badania naukowe o emocjonalnym świecie i uczuciowym życiu zwierząt,spójrzmy na to zagadnienie jako naród wierzący: traktujemy „stworzenia Boże” w okrutny sposób.Zacytuję autorytet kościoła:
„Zwierzęta także mają duszę i ludzie powinni kochać i solidaryzować się ze swoimi mniejszymi braćmi. Są owocem kreatywnego działania Ducha Świętego i zasługują na szacunek. Są tak blisko Boga jak człowiek. Zwierzęta posiadają życiodajny oddech, który otrzymały od Stwórcy. Pod tym względem, człowiek stworzony ręką Boga jest identyczny z wszystkimi żywymi istotami (...) Dlatego istnienie wszystkich stworzeń zależy od żywego ducha/oddechu Boga, który nie tylko kreuje, ale również podtrzymuje i odnawia oblicze Ziemi.” Jan Paweł II

Ale cóż,znów nauka poszła w las……….

Wątek: Poznajmy się :) »  Subforum: Historia »  Wysłany 2008-09-12, 19:16

Wiadomości: 324
Wyświetleń: 14050

Czas chyba się przedstawić.
Mam 24 lata, jestem studentką (II. rok zacznę w październiku), mieszkam na wsi, na Nizinie Garwolińskiej. Przyrodą interesuję się od dawna. Zaczęło się od grzebania w ogródku (wygrzebywałam różne owady, ślimaki, łapałam w ręce pszczoły i trzmiele...), potem obserwowałam kolorowe sikorki przylatujące do karmnika zimą i szpaki zamieszkujące skrzynki specjalnie dla nich zrobione. Myślę jednak, że prawdziwy przełom nastąpił jakieś 12 lat temu, kiedy zrobiliśmy trawnik przed domem. Pewnego dnia usiadł na nim ptak, którego nikt z mojej rodziny nie był w stanie rozpoznać. Wtedy dostałam pierwszy przewodnik, w którym dowiedziałam się, że był to kwiczoł. Od tamtej pory uważnie obserwuję nie tylko ptaki ale cała otaczającą mnie przyrodę.
Inną moją pasją są konie. Uczyłam się nawet jeździć konno, ale odechciało mi się, kiedy zobaczyłam jak jeden z koni zaatakował swoja opiekunkę. Wiem, że nie wszystkie konie są takie narowiste ale wtedy stwierdziłam ,że wolę patrzeć na nie z boku niż drażnić wędzidłem... Zanim jednak to nastąpiło podjęłam dość pochopną, nieprzemyślaną decyzję o studiowaniu zootechniki w Siedlcach. Postudiowałam pół roku ale potem wróciłam do domu. Jedyny przedmiot z którym dawałam radę to była zoologia, zwłaszcza część o ptakach i ssakach. Wiele się dowiedziałam o zwierzętach. Teraz kształcę się w bardziej ekonomicznym kierunku ale nadal interesuję się głównie przyrodą. To chyba tyle na razie!

Wątek: Znikajace gołębie »  Subforum: Gołębie »  Wysłany 2008-12-30, 16:54

Wiadomości: 84
Wyświetleń: 2464

Kowal,po części ludzie są sobie winni,bo stworzyli taką ilość różnych gatunków,które same nie potrafią obronić się np.ucieczką.Sam miałem początkowo ciężkie gołębie giant homer czy niemieckie wystawowe(zostaly mi dwa),ale gdy lataly wraz z pocztowymi,szybko padly ofiarą jastrzębia.Drapieżnik zabiera też bardzo często młode ptaki i tego żal,ale na szczęście wszystkich nie porwał.Mimo że mieszkam w domu,który z każdej strony otoczony jest polami ,łąkami i lasami,w dalszym ciągu mam spore stado gołębi pocztowych,które wypuszczam nawet zimą,bo najważniejsza -według mnie-jest sprawność lotowa,która możliwa jest wtedy,gdy ptaki codziennie korzystają z możliwości latania.Proponuję Ci zakupienie małych gołebi pocztowych,one są bardzo zwrotne i szybkie i te,które zakupiłem w 2005 roku mam w komplecie do dzisiaj.Młode po nich -równiez.Na moim avatarze ta powyżej to właśnie najszybsza i najzwinniejsza samica.Pozdrawiam
PS.A jeśli jastrząb atakuje psy,kup bulteriera-z nim sobie nie poradzi;)

Wątek: remiz »  Subforum: Ptaki »  Wysłany 2008-01-13, 01:02

Wiadomości: 57
Wyświetleń: 2969

Cytat:

Powoli nabieram wprawy w szukaniu remizowych gniazd



Też tak myślałem ale po kilkasetszóstym zmieniłem zdanie, najlepiej się szuka gdy w kępie
drzew jest tylko jedna brzoza, ale nie musi być największa gdy ich jest kilka

Kształt tego ostatniego gniazda i kolor o ile dobrze widzę (jasny) wskazuje,że jest to gniazdo późne zbudowane przez samego samca, często takie są bez korytarza lub z krótkim szerokim korytarzem, bo najczęściej korytarz dobudowuje samica o ile wogóle udało się mu się ją samcowi zwabić do takiego gniazda i złożyła w nim jaja, a potem go nie opuściła, licząc że wysiadywaniem się on zajmie. Jedna trzecia gniazd jest opuszczana przez dorosłe remizy już po złożeniu jaj lub mimo obecności w nich piskląt. Lęgiem opiekuje się tylko 1 ptak - samiec lub samica ( tylko raz widziałem by oba ptaki karmily młode),drugi osobnik w tym czasie poszukuje nowego partnera lub już jest z nim połączony.
Kolor gniazda zależy od tego kiedy było ono budowane, wczesne gniazda budowane po przylocie najczęściej przez parę ptaków z włokien pokrzywy oraz kwiatostanów pałki są ciemne i przeważnie mają długi korytarz, późniejsze gniazda budowane od końca kwietnia są jasne, bo podstawowym materiałem staje sie wtedy łatwo dostępny biały puch z kwiatostanów topoli i wierzb. Gniazd takich samiec może wybudować kilka sam,lub z udziałem kolejnych partnerek o ile takie uda mu się zwabić i nie wszystkie gniazda muszą być wykończone. Po kilku dniach nieużywania korytarz, o ile istnieje, staje się przyklapnięty. Nocujące zimą w takich gniazdach sikory najczęsciej robią sobie dziurę wejściową obok jego nasady.

Wątek: Słońce (8.04.2008) - Baran 20: Młoda dziewczyna karmiąca... »  Subforum: Symbol Sabiański na dzisiaj - astrologia »  Wysłany Pon 20:10, 07 Kwi 2008

Wyświetleń: 171

Słońce 8 kwietnia 2008 (od ok. południa):

Baran 20: Młoda dziewczyna karmiąca ptaki zimą

Symbol ten odnosi się do niesienia pomocy potrzebującym. Przypomina, że nawet w trudnych czasach, wśród chłodu i głodu, można znaleźć wsparcie, a także o tym, jak ważne jest zauważanie wokół siebie potrzebujących i pokrzywdzonych przez los i niesienie im pomocy na miarę swoich możliwości. W gorszych czasach wszechświat wesprze również Ciebie

Rozejrzyj się wokół siebie i jeśli ktoś potrzebuje twojej pomocy, nie wahaj się jej udzielić. Jeśli to ty jej potrzebujesz, poproś o nią. To również dobry dzień na rozmowę z kimś, zaufanie komuś, udzielenie rady lub poproszenie o nią. To również symbol integracji z naturą - zwierzęta potrzebują naszej pomocy, dla niektórych jest to przetrwania. Pamiętaj jednak, że całkowite poświęcenie siebie na rzecz innych może graniczyć z postawą męczennika, które na dłuższą metę wyrządza więcej szkody niż pożytku.

Wybierz się na spacer (z psem lub bez ), idź do parku, posłuchaj śpiewu ptaków, itp. Zrób coś bezinteresownie i ciesz się tym. Pamiętaj, żeby zachować równowagę dając i biorąc, w razie potrzeby. Uważaj, żeby nie dać się komuś wykorzystać.

MOTTO:

Jeśli pragniesz szczęścia trwającego godzinę – zdrzemnij się. Jeśli pragniesz szczęścia trwającego dzień – idź na ryby. Jeśli pragniesz szczęścia trwającego miesiąc – ożeń się. Jeśli pragniesz szczęścia trwającego rok – odziedzicz majątek. Jeśli pragniesz szczęścia trwającego całe życie – pomóż komuś. Przysłowie chińskie

Wątek: Bielik - Haliaeetus albicilla »  Wysłany 2008-10-23, 09:15

Wiadomości: 1
Wyświetleń: 55

SYSTEMATYKA:
Rząd: Szponiaste
Podrząd: Jastrzębiowce
Rodzina: Jastrzębiowate

WYSTĘPOWANIE:
Występuje w północnej Azji, w Japonii, w Europie.
Występuje też na Grenlandii i Islandii i w krajach nadbałtyckich.
Reintrodukowany w Szkocji.
W Polsce zasiedla większe lasy w sąsiedztwie jezior i stawów rybnych, dolin rzecznych oraz wybrzeży morskich.
Zimą skupia się nad rzekami i zalewami.

WYGLĄD:
Brak dymorfizmu płciowego, samica nieco mniejsza.
Ubarwienie brunatne z rozjaśnioną głową.
Śnieżnobiały krótki ogon, nogi żółte, żółty dziób.
Ptaki młodociane są ciemno ubarwione z łaciatym upierzeniem, oraz ciemnym dziobem i ogonem.
Do 5 roku życia przybiera barwę dorosłych ptaków.

POŻYWIENIE:
Ryby i ptaki wodne, zimą padlina, wyjątkowo ssaki.

GNIAZDOWANIE:
Bieliki najczęściej budują gniazda na starych sosnach, które używają wiele lat i ciągle rozbudowywują z gałęzi. Wysłane mchem i zielonymi gałązkami .
Samica składa od marca do kwietnia 2-3 jaja (rzadko 1 lub 4) o barwie niebieskawej, która szybko zmienia się w białą lub kremową.
Jaja wysiadywane przez około 38- 40 dni, przez samicę (którą podmienia na krótko samiec) przez około 38 - 40 dni.
Młode karmione początkowo przez samice, dla której samiec zdobywa pokarm.
Młode opuszczają gniazdo po około 70- 91 dniach, jednak rodzice zdobywają jeszcze dla nich pokarm przez około 35 dni.
Wyprowadza jeden lęg w roku.

OCHRONA:
W Polsce podlega ścisłej ochronie gatunkowej

Wątek: Dokarmianie ptaków »  Subforum: Ogół »  Wysłany 2009-01-13, 20:08

Wiadomości: 65
Wyświetleń: 1450

Dokarmianie.

W sprawie dokarmiania chlebem konsultowałem się kiedyś z pracownikiem naukowym Uniw. Rolniczego w Krakowie specjalista od żywienia drobiu.
Potwierdził, że można chlebem karmić, a potencjalnie obecne substancje w chlebie są w tak śladowych ilościach, że nie szkodzą ptakom. Jedynie sól jest szkodliwa ale jedynie w kontekście konieczności usuwania nadmiaru soli, co ptakom przychodzi z trudem.
Jedynie ptaki wodne, które mają gruczoły solne radzą sobie ze słonym pokarmem (blaszkodziobe).
Także pracownicy ogrodu zoologicznego twierdzą, że standardowo (codziennie) karmią hodowane łabędzie chlebem.

Informacje, o tym, że weterynarze stwierdzili u martwych łabędzi nad morzem (zapewne w miejscach dokarmiania), zmiany patologiczne w przewodzie pokarmowym, są tak samo dowodem na szkodliwość chleba jak wyniki badania sekcyjnych osób bezdomnych, które zamarzły zimą, a u których stwierdzono zmiany w przewodzie pokarmowym. Takie obserwacje w żaden sposób nie są w stanie wykazać przyczyny zgonu lub zmian patologicznych.

Jeszcze do listu na temat roli myśliwych w podtrzymaniu populacji bażanta. Te bzdury niestety ciągle pojawiają się w książkach sprawiających wrażenie "poważnych". Proszę przeczytać w "Atlasie ptaków zimujących Małopolski", co tam napisano na ten temat.

Pozdrawiam,
Kazimierz Walasz

Wątek: Dokarmianie ptaków »  Subforum: Ogół »  Wysłany 2009-01-13, 20:13

Wiadomości: 65
Wyświetleń: 1450

Cytat:

Dokarmianie.

W sprawie dokarmiania chlebem konsultowałem się kiedyś z pracownikiem naukowym Uniw. Rolniczego w Krakowie specjalista od żywienia drobiu.
Potwierdził, że można chlebem karmić, a potencjalnie obecne substancje w chlebie są w tak śladowych ilościach, że nie szkodzą ptakom. Jedynie sól jest szkodliwa ale jedynie w kontekście konieczności usuwania nadmiaru soli, co ptakom przychodzi z trudem.
Jedynie ptaki wodne, które mają gruczoły solne radzą sobie ze słonym pokarmem (blaszkodziobe).
Także pracownicy ogrodu zoologicznego twierdzą, że standardowo (codziennie) karmią hodowane łabędzie chlebem.

Informacje, o tym, że weterynarze stwierdzili u martwych łabędzi nad morzem (zapewne w miejscach dokarmiania), zmiany patologiczne w przewodzie pokarmowym, są tak samo dowodem na szkodliwość chleba jak wyniki badania sekcyjnych osób bezdomnych, które zamarzły zimą, a u których stwierdzono zmiany w przewodzie pokarmowym. Takie obserwacje w żaden sposób nie są w stanie wykazać przyczyny zgonu lub zmian patologicznych.

Jeszcze do listu na temat roli myśliwych w podtrzymaniu populacji bażanta. Te bzdury niestety ciągle pojawiają się w książkach sprawiających wrażenie "poważnych". Proszę przeczytać w "Atlasie ptaków zimujących Małopolski", co tam napisano na ten temat.

Pozdrawiam,
Kazimierz Walasz


i widzicie wygrałem!
jak się uda to zeskanuję ten fragment z "Atlasu ptaków zimujących Małopolski"

Wątek: Ogrodowy "niemowlak" Miiriam 2009r cz.1 »  Subforum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW. »  Wysłany Wto 20 Sty 2009 20:35

Wiadomości: 418
Wyświetleń: 1027

Witam was kochani serdecznie i bardzo przepraszam za tak mizerną obecność na forum .. tyle nadziei wiązałam z zimą, że nadrobię zaległości, poczytam o skalniakach, oczkach, hostach i paprociach .. a tu nici z tego . Fakt, dodatkowa praca = dodatkowe godziny poza domem. Po preprowadzce mieszkamy też dużo dalej i sama droga zajmuje trochę, no i nie przychodzę już do cieplutkiego mieszkania w bloku - zanim zrobię to wszystko -napalę, nakarmię inwentarz ( syna... , psa i ptaki ) .. już wieczór , nawet późny wieczór .

Podziwiam wszystkich, którzy tak wspaniale łączą kuchnię, hobby, forum, rodzinę, dom .........
Ale jeszcze 3 tygodnie i będą ferie - wtedy - mam nadzieję - nadrobić wszystko

Kilka widoków- ostatni wschód słońca - poprzedniego dnia był piękniejszy - i choć miałam możliwiość obserwowania go - to nie miałam przy sobie aparatu

1100.

1101.

1103.

1104.

Wątek: W moim ogrodzie - reniazt »  Subforum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW. »  Wysłany Nie 25 Sty 2009 21:26

Wiadomości: 1247
Wyświetleń: 61451

Witam nowego gościa u mnie w ogrodzie.
Witam cię Justynkoz - bardzo mi miło, że odwiedziłaś moje skromne progi.
U mnie też ptaki cały czas cerebią ogniki - ale to jest zimą, a całą jesień można nimi nacieszyć oko.

A jak chodzi o storczyki to przede wszystkim ich nie podlewam, tylko raz na tydzień, lub nawet rzadziej (kiedy sprawdzę, że na ściankach doniczki przeźroczystej nie widać kropelek rosy) - wstawiam je po kolei do plastikowej miski z wodą wcześniej przegotowaną, ostudzoną i z dodatkiem nawozu dla storczyków. Takie pojenie jednego storczyka trwa kilka godzin. I to chyba cała sztuka pielęgnacji storczyków. Aha, na lato wystawiam je na zewnętrzny parapet okna północnego, gdzie wszystkie doniczki z nimi ustawiam w długiej skrzynce balkonowej. One strasznie to lubią. Wracają do domu jesienią i wypuszcają śliczne długie pędy do kwitnienia.

Nawet jak ci się raz nie udało, to nie znaczy, że zawsze tak będzie. Dlatego warto jeszcze raz spróbować. Ja też jednego storczyka już zniszczyłam i do dziś nie wiem co ja mu takiego zrobiłam skoro wszystkie inne czuły się dobrze.
A tak na zachętę - popatrz czy one nie są urocze?

Wątek: Edyta od sikorek »  Subforum: News »  Wysłany 09-09-2005, 16:49

Wiadomości: 114
Wyświetleń: 12256

Cytat:

Najbardziej podobaja mi sie komentarze internautów: Darasa i Hegemona!!! po prostu ubaw po pachy!!!

Cytat:

Uwielbiam wszystkie zwierzęta, może z wyjątkiem pająków i ludzi.


To, że trafiła w swoim życiu na kilku drani to nie znaczy, że wszyscy są do 'nielubienia' - i przez swoje ogólniki wrzuca i obwinia wszystkich za wszystkie krzywdy tego świata - po co otacza się fanami, przygruchała męża i spłodziła dziecko - przeciez to 'potwory' Powinna pójść w takim razie drogą Violetty Villas
Co do samej akcji - dość infantylna - szczerze trzeba powiedzieć, że ptaki sobie dadzą same rade - a dokarmianie tylko osłabia instynkty zwierząt - do szukania pokarmu - choć sam zimą wystawiam karmnik dla ptaków (własnoręcznie zrobiony w szkole na lekcji techniki)
Co do reakcji większości - nie dziwię się - i moja pierwsza reakcja na tą akcje to lekki uśmieszek No ale taka jest Edyta - i jesli Ja kochamy, to trzeba przymykać oko na jej 'ekscesy'

Wątek: Ranczo Nokły -2009 »  Subforum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW. »  Wysłany Pon 09 Lut 2009 21:08

Wiadomości: 747
Wyświetleń: 23639

ELŻBIETO- dziękuję za odwiedziny, te piękne ptaki, to w naszym ogrodzie czują się swobodnie, gdyż nawet pies za nimi nie biega.

HALINO- dziękuję za odwiedziny, eksperymenty skończone i nikt już nie będzie zaskakiwany sposobem wstawiania zdjęć.

GRZESIU - dziękuję za odwiedziny, u mnie też z synami ,występuje czasami różnica zdań, ale ,jak się chce, to się zawsze można dogadać, moi synowie pracują i więcej zaglądają na działkę by odpocząć , niż pomóc, chociaż jak potrzebuję pomocy to zawsze pomogą.

MATEUSZU- dziękuję za spacer po naszym ogrodzie, mając dużo okien z wymiany w blokach, i znając się na budownictwie, postawiłem trzy szklarnie, jedną dużą 12 na 6 metry na pomidory, mniejszą 8 na 4 metry na paprykę, oraz małą , szczelnie wykonaną z podwójnymi szybami i ocieploną styropianem o wym. 2.20 na 2.40 na rozmnażanie roślin i przechowanie zimą mniej odpornych roślin na mrozy.

W ubiegłym roku zdecydowałem że papryka i pomidory będą rosły w dużej szklarni( mniej pomidorów bo nie można ich przejeść), natomiast w średniej szklarni posadziłem trzy odmiany winogronu odmian mniej odpornych niż te rosnące na gruncie.

EWO- dziękuję za odwiedziny, nie przyznam się jak latałem, ważne że zdjęcia się udały, a mogły się nie udać, gdyż były robione w wielkim stresie.

TESS- dziękuję za odwiedziny, nie zadowoli Cię moja odpowiedź udzielona na Twoim wątku, gdyż sam mam ten problem i szukam podpowiedzi.

JUSTYNKO- dziękuję za odwiedziny, z trawnika jestem dumny, dbam o niego, gdyż zdobi ogród nie mniej niż piękne kwiaty. Nasz ogród jest ok 250 m od ruchliwej trasy i pierwsze co zrobiłem po kupnie działki to posadziłem szer 5 m . pas różnych gatunków drzew, teraz te drzewa tłumią dźwięki dochodzące z drogi.

Kolejne zdjęcia ogrodu z 2 lipca 2007 roku

Wątek: Sikora bogatka (Parus major) »  Subforum: Drozdowate, strzyżyki, ogoniatki »  Wysłany 2009-03-15, 19:41

Wiadomości: 6
Wyświetleń: 967

Witam forumowicze!
Od razu przyznaję się, że nie jestem znawcą ptaków, wiem o nich tyle, co pewnie przeciętny zjadacz chleba. Ale nie o tym. Otóż, kiedy przeprowadziłem się na wieś, zauważyłem, że moje drzewa owocowe, których mam na działce około 20 odwiedzają również sikorki, które nie jestem w stanie powiedzieć. Początkowo tylko je dokarmiałem w zimę. Kiedy w jednym z działkowców znalazłem przepis na budkę lęgową, wykonałem ją i zawiesiłem na okolicznej brzozie. Było to zimą 2007/2008. Kiedy poszedłem na wiosnę sprawdzić czy coś się tam dzieje ucieszyłem się, gdy z budki usłyszałem jazgot piskląt. Odczekałem jeszcze jakiś czas i gdy już było cicho w budce ponownie poszedłem do budki tym razem z drabiną. Zajrzałem do środka (budka ma odejmowaną przednią ścianę) i zobaczyłem, że połowa budki jest wypełniona suchym mchem trawą itp. Po co więc robi się budki o głębokości 21 cm od otworu skoro ptaszki później tyle nanoszą do niej przy mniej głębokich mniej by się napracowały. Ta głębokość ma przecież zabezpieczyć je przed tym żeby coś nie wygrzebało jajeczek lub piskląt. W związku z tym mam pytanie czy przed następnym sezonem lęgowym a który chyba już tuż, tuż powinienem oczyścić budkę żeby ptaki naniosły sobie świeżego, czy pozostawić to, co jest. Wczoraj powiesiłem kolejną budkę, ale zastanawiam się czy nie zapóźno, czy jeszcze zdążą w niej zamieszkać. Nawiasem mówiąc nie wiem czy to przypadek czy to sikorki mi się odwdzięczyły za tą budkę, ale w tam tym roku moje śliwki, mimo że niepryskane nie miały robaka a w poprzednich latach owszem.

Wątek: Nasze bajki i opowieści »  Subforum: Harfą i piórem »  Wysłany 17-02-2007, 21:32

Wiadomości: 287
Wyświetleń: 66173

Cytat:


Dawnymi czasy nawet zimą ten las tętnił życiem, a zawsze 7 grudnia w całym lesie słychać było dochodzące głosy,

Cytat:


- Czym były te Żywe Drzewa? - spytał Enerdon, ponieważ nigdy nie słyszał nic o tych]stworzeniach.

Cytat:


Niektóre z nich żyjące dziś mają jakieś trzysta lat, a średnio mają około stu lat. te drzewa są niezwykle szybkie w porównaniu naszym marszem, lecz podczas biegu wyprzedzić potrafią najszybsze ptaki latające w przestworzach tego świata. Wszyscy powinni pamiętać, że Żywe Drzewa dla obcych są niebezpieczne i przy spotkaniu z nimi należy im się przedstawić oraz najlepiej dokładnie odpowiadać na ich pytania. nasuwa się też pytanie: czemu enty i drzewce? Otóż tak nazywają się dwie rangi wśród Żywych Drzew. Enty są jakby szlachtą, a drzewce należą do zwykłych chłopów. Mamy z tego wniosek, że enty są ważniejsze od drzewców.

Cytat:


Posiadają miecze, które wyglądają jak zwykłe gałęzie, tyle tylko że są jakby zaostrzone.

Cytat:


Po tym "gałęziowym" mieczu biegną zielone pnącza z kolcami o kolorze czerwonym.

Cytat:


Żywe Drzewa nie znoszą przelewu krwi, ale kiedy muszą walczyć to bardzo ciężko jest im zaradzić. Jeśli jakiś ent lub drzewiec zobaczy topór w czyjejś ręce, od razu morduje. Nienawidzą toporów, ponieważ w latach 1128-1133 (powieść zaczyna się w 1304 roku), kiedy to rasy ustalały swoje miejsce na tym świecie, wybuchła Wielka Wojna. Wtedy to enty i drzewce ginęły pod ciężkimi toporami półorków.

Cytat:


Miejsce zamieszkania Żywych Drzew znajduje się daleko na północ stąd w lasach: Eldas, Elras, Entas, Drew i Elf.

Cytat:


Jak Wam się podoba, to co napisałem tutaj?


Mnie się w ogóle nie podoba. Nie byłabym w stanie przeczytać dłuższego tekstu napisanego tak nudnym językiem. Dobrze, że przynajmniej błęów nie robisz.

Wątek: Dziwne objawy !!! »  Subforum: Ogólnie o blaszkodziobych »  Wysłany 2009-01-30, 20:22

Wiadomości: 18
Wyświetleń: 634

wanted
Gatunki ptaków, które Ci padły wymagają dostępu do wody przez cały rok, również w mrożne dni i noce. Wtedy przedewszystkim zapewniam takim ptakom dostęp do niezamarznietego oczka wodnego. Maja takie na zewnątrz i wsrodku w pomieszczeniu - gdzie uzupełniam nawet dwa razy dziennie wodę i nie zamarza. Takie ptaki jak tracze kapturniki bielaczki gągołki sterniczki gągoły sierpce edredony i pozostałe również w tym drzewice przezimowują bez problemu.
Napisałeś, że lodu nie skuwałeś - może to być właśnie ten problem - brak dostępu do kąpieli
Ptaki w sczególności podczas dużych mrozów potrzebują dostępu do wody. To jest warunek który pozwala ptakom przebywać na zewnątrz nawet przez cały rok. Znajomy trzyma tracze cyraneczki i inne gatunki przez cały rok na zewnątrz - ale waunkiem jest niezamarzające oczko - woda dolewana jest cały czas z własnej studni. W tym roku mrozy sięgały u niego -25 stopni i ptaki pływały cały czas po wodzie i przetrwały bez problemu. To jest tylko dowód na to jak ważny jest dostęp do wody i ile korzyści może przynięść. Ja jednak jestem zwolennikiem dostępu zimą do pomieszczenia - ale nie wolno zapominac o wodzie.
Może być równiez tak - że jakaś choroba była tylko następstwem braku takiego dostepu, który wpłynął na spadek odpornośco ptaka.

Wątek: Kormorany »  Subforum: Ptaki »  Wysłany 2007-02-01, 18:36

Wiadomości: 63
Wyświetleń: 2671

Cytat:

l;atach 1995-997 badających największą w Europie kolonię tych ptaków.

Cytat:

Ostatecznie duże ryby drapieżne zastapiły kormorany

Któż autorem tej intrygującej tezy ?

Życie. Fakty. Rozejrzyj się wokół siebie. Sami biadoloący rybacy, że nie ma ryb i tysiące kormoranów jedzące dziennie tony ryb.

Cytat:

Najwięcej kormoranów jest na dużych, zeutrofizowanych, przełowionych, poddanych największej presji człowieka akwenach - przymorskich Zalewach i Zatokach, dużych jeziorach etc.

Cytat:

Stawy rybackie gromadzą niewielki procent kormoranów, ale te ptaki tam powodują 99% strat gospodarczych (w skali Polski

Cytat:

Kormorany maksymalizują swój sukces polowania zwiększając liczbę drobnych ryb zjedzonych w jednostce czasu - czego szczytowym przejawem jest tzw. socjalne żerowanie.
Kormorany nie łapią dużych ryb z zasady, bo te uciekają zbyt szybko,

Cytat:

Jedynym wyjątkiem od tej reguły sa polowania na górskich wodach zimą, gdzie tempo ucieczki ryb, nawet dużych, jest niewielkie z racji temp. wody oraz sztucznie zarybiane dla wędkarzy akweny mają mało wspólnego ze stanem naturalnym oferując kormoranom nadpodaż dużych ryb przy jednoczesnym braku schronień dla nich.

Cytat:

kormorany odwalają kawał dobrej roboty za szczupaka (największe spektrum konkurencji), sandacza (mniejsze) i za okonia (najmniejsze).



A tu sam sobie przeczysz. Wcześniej udowadnialeś, że kormorany jedzą niewielkie ryby. A szczupak je największe ofiary z wymienionych gatunków ryb.

Hej, hej

Wątek: Ile gatunków ptaków widziałeś? »  Subforum: Ptaki wokół nas/Ptactwo dzikie »  Wysłany 2008-09-11, 15:21

Wiadomości: 56
Wyświetleń: 11566

Witam. Oto moja lista napotkanych ptaków (nie jest tak imponująca jak wasza ale niektóre ptaki to dla mnie rarytas ):
Czapla siwa
Bocian biały
Łabądź niemy (w tym roku jest ich mniej na okolicznych wodach)
Łabądź krzykliwy (widzialam go kilka lat temu na rzece, może zabłądził)
Kaczki krzyżówki (dość liczne)
Nurogęś (mamy tu kilka par)
Jastrząb
Myszołów
Pustułka
Sokół
Krogulec
Bażant
Kokoszka
Łyska
Żyraw
Rybitwa rzeczna
Mewy (ich liczebność chyba wzrasta)
Grzywacz
Sierpówka
Kukułka
Sowa
Jeżyk
Dzięcioł zielony (dla mnie rarytas)
Dzięcioł średni (całkiem sporo ich tu mamy)
Dzięciołek (rarytas)
Oknówka
Pliszka
Jemiołuszki (zimą jest tu ich bardzo dużo)
Rudzik (rarytas)
Kopciuszek (w innych latach było ich więcej)
Pleszka
Kos (jest ich więcej)
Kwiczoł
Trzciniaczek
Raniuszek (rarytas)
Czubatka
Modraszka
Bogatka
Kowalik
Pełzacz
Sójka
Sroka
Kawka
Wrona
Wrona siwa (występują nad Wisłą)
Szpak
Wróbel (w tym roku jest ich troche więcej)
Mazurek
Zięba
...i kilkanaście niezidentyfikowanych. Pozdrawiam.

Wątek: Ciekawe artykuły »  Subforum: Ogół »  Wysłany 2009-02-27, 09:37

Wiadomości: 181
Wyświetleń: 5623

Ciekawe skąd będą brali wodę do tego basenu - z "czystej" Wisły? Ja myślę, że ptakom ta inwestycja jakoś bardzo nie zaszkodzi - od hotelu jest to jednak kawałek, a przecież oknówki gnieżdżą się na blokowiskach, gdzie ludzi jest dużo więcej, a one sobie świetnie radzą. Poza tym, tak jak pisał bodzishek, z hotelem i tak prędzej czy później coś zrobią, więc kolonia i tak pewnie zniknie w ciągu kilku lat. Zimą ten odcinek Wisły jest ciekawy (tam często siedzą perkozki, świstuny, widziałam tam kiedyś nawet gągoły), bo spokojny, mało ludzi chodzi tam na spacery, raczej wybierają drugi brzeg - ale to się tak naprawdę raczej nie zmieni, bo nikt nie będzie się kąpał w zimie, a podejrzewam, że kawiarnia, bar czy co to tam ma być też będzie tylko sezonowo otwarty.
Są też plusy tej inwestycji - w zimie to będzie dodatkowe miejsce dla ptaków (pewnie głównie mew) do odpoczynku - trochę oddalone od bulwarów, ptaki będą tam bezpieczniejsze, ludzie nie będą ich tam tak bardzo płoszyć. Prawdę mówiąc, jak usłyszałam o plaży, to wyobraziłam sobie taką prawdziwą plażę z piaskiem i wtedy (z punktu widzenia ptasiego) to by było nawet dobre rozwiązanie, bo tak naprawdę w Krakowie prawie nie ma miejsc o niskim brzegu, gdzie ptaki mogłyby swobodnie wyjść na brzeg (mówię tu głównie o łabędziach, które są praktycznie skazane na przebywanie non stop w wodzie), taka plaża (tak jak pojawiająca się co jakiś czas łacha pod Wawelem) byłaby pewnie oblegana przez ptaki. Tak że jeśli zrobią to w odpowiedni sposób, to może wyjść całkiem dobre miejsce dla ptaków